O narodzinach trochę za wcześnie

Adaptacja wcześniaka

Wcześniaki to dzieci o szczególnych potrzebach. Przyszły na świat, który w ich aktualnej fazie rozwoju nie jest dla nich naturalnym środowiskiem. Niedojrzałość wszystkich układów niesie za sobą szereg konsekwencji i stawia pod znakiem zapytania dalszy prawidłowy rozwój dziecka. Rodzice, zamiast towarzyszącej zwykle narodzinom radości i dumy, odczuwają głównie strach o zdrowie i życie malucha. Zadaniem personelu na oddziale intensywnej terapii i patologii noworodka jest stworzenie warunków optymalnych dla rozwoju dziecka i włączenie w opiekę rodziców, by wspólnie z nimi podjąć wyzwanie walki o jego przeżycie i dalszy rozwój.

Kim jest wcześniak?

Poród przedwczesny to zakończenie ciąży pomiędzy 22. a 37. tygodniem jej trwania. W Polsce wcześniaki stanowią ponad 6% noworodków, co oznacza niemal 24 tysiące przedwczesnych urodzeń rocznie; 1% tej grupy stanowią dzieci z masą ciała poniżej 1000 g.

Z przedwczesnym przyjściem na świat wiąże się niedojrzałość wszystkich układów. Płuca nie są dostatecznie wykształcone, a pęcherzyki płucne zapadają się. Układ pokarmowy nie radzi sobie z trawieniem pokarmu, a dziecko nie potrafi ssać. Mózg jest bardzo podatny na powstawanie wylewów. Wszystko to wiąże się z wykonywaniem przez personel oddziału wielu nieprzyjemnych, ale koniecznych dla zdrowia malucha zabiegów.

Trudny początek

Bezpośrednio po porodzie stan wcześniaka często nie pozwala na kontakt skóra do skóry z mamą. Trafia on na podgrzewane stanowisko noworodkowe pod opiekę zespołu neonatologicznego składającego się zazwyczaj z dwóch lekarzy i dwóch pielęgniarek/położnych. Jeśli potrzeba wsparcia oddechu, maluch jest intubowany i podłączany do respiratora lub zakłada się mu CPAP – nieinwazyjne wsparcie oddechu poprzez maseczkę na nosek. Po wstępnym ustabilizowaniu stanu maluszka w inkubatorze transportowym jedzie on na oddział intensywnej terapii. Tam zostaje włożony do inkubatora, który stanie się jego domkiem na kilka najbliższych tygodni lub nawet miesięcy. W ciągu pierwszych godzin życia ma wykonywane różne niezbędne zabiegi i badania – między innymi zakładanie wkłuć do pępowiny lub wenflonu, pobieranie krwi, usg głowy, brzuszka i serca. Podłączana jest kroplówka i podawane są pierwsze leki. Dopiero potem, kiedy wiadomo już, w jakim stanie jest dziecko, lekarz może udzielić informacji rodzicom. Teraz zaczyna się długa droga malucha do wyjścia ze szpitala… 

Przeczytaj więcej o pierwszych chwilach noworodka: Ciężka praca noworodka, czyli o zmianach adaptacyjnych i stanach przejściowych

Codzienność wcześniaka

Każdego dnia rano maluchy są badane przez lekarza prowadzącego. W razie potrzeby powtarzane jest również badanie usg oraz badania krwi. Na tej podstawie lekarz decyduje o podawanych dziecku lekach, ustawieniach wentylacji i przeprowadzanych zabiegach. Pielęgniarki i położne co 3 godziny przebierają pieluchę i karmią malucha, zmieniają jego pozycję oraz sprawdzają stan wkłuć dożylnych i podają leki. W razie potrzeby wykonują toaletę dróg oddechowych i inne czynności pielęgnacyjne. 

Jednym z zadań położnych i pielęgniarek opiekujących się wcześniakami jest zapewnienie im warunków jak najbardziej zbliżonych do tych, które znają z okresu ciąży. W brzuchu mamy było ciasno, ciepło, ciemno i w miarę cicho. Na oddziale jest zupełnie inaczej – jasne światło konieczne do wykonywania wszelkich zabiegów, głośne pikanie aparatury, stosunkowo duża przestrzeń w inkubatorze umożliwiająca sprawowanie opieki. Pomimo to personel stara się w miarę możliwości ograniczyć negatywne bodźce przez dostosowanie wszelkich interwencji do rytmu snu i czuwania dziecka, kumulowanie czynności, by nie przeszkadzać mu co chwilę, zakrywanie inkubatorów (zaciemnienie i redukcja hałasu) czy układanie dzieci w poduszkach o kształcie rogalika, tzw. gniazdkach (pozycja zbliżona do wewnątrzmacicznej, stymulacja dotyku).

U mamy najlepiej

Szczególnie ważne jest zapewnienie wczesnego, częstego i bezpośredniego kontaktu z rodzicami. Dotyk i bliskość fizyczna stanowią fundament porozumiewania się rodzica z maluchem, a wymiana czułości jest jedną z podstawowych potrzeb człowieka. Dlatego kontakt wcześniaka z rodzicami jest istotnym elementem wpływającym na proces jego zdrowienia. Kangurowanie sprawia, że zmniejsza się ryzyko powikłań i skraca się czas hospitalizacji. Wpływa też na późniejszą rehabilitację dziecka oraz stan psychiczny jego rodziców. Dziecko przy rodzicu ma poczucie bezpieczeństwa, ponieważ doświadcza tego, co zna z okresu wewnątrzmacicznego – słyszy bicie serca, czuje zapach mamy, a jej dotyk uspokaja i sprawia, że maluch lepiej reaguje na bodźce zewnętrzne. Rytm oddechu dorosłego stymuluje też oddech u dziecka, rzadziej pojawiają się bezdechy i bradykardia. Kontakt z rodzicem pobudza mały organizm do produkcji białych krwinek (kluczowego elementu układu odpornościowego), a także dopaminy i serotoniny (ważnych neuroprzekaźników), redukuje też poziom hormonów stresu. Za sprawą różnych reakcji hormonalnych dotyk przyspiesza przybieranie na wadze, co jest bardzo ważne u malutkich wcześniaków. Kontakt skóra do skóry ma także ogromne znaczenie w wytworzeniu prawidłowej flory bakteryjnej kolonizującej skórę i przewód pokarmowy noworodka. Sprzyja budowaniu więzi emocjonalnej pomiędzy dzieckiem i rodzicami, która jest ważnym czynnikiem wpływającym na rozwój malucha. Cudownie jest oglądać mamy, które po raz pierwszy przytulają swoje dzieci. Ich łzy strachu zamieniają się w łzy wzruszenia i radości, bo do tej pory mogły jedynie dotknąć maleństwa przez otwory w inkubatorze, a teraz wreszcie mogą pozwolić sobie na bliskość w czasie kangurowania. 

Więcej o kontakcie skóra do skóry przeczytasz w artykule: Kontakt skóra do skóry

Przeprowadzka do łóżeczka

Kiedy wcześniak nie potrzebuje już wsparcia oddechu, a jego waga zbliża się do 2000 g, może opuścić inkubator. Maluszki, które nie radzą sobie z samodzielnym utrzymaniem temperatury, na kilka dni umieszczane są w łóżeczku z podgrzewanym wodnym materacykiem. Po tym czasie już same radzą sobie z termoregulacją. Teraz przychodzi pora na dojrzewanie i naukę samodzielnego jedzenia przez smoczek. Rodzice muszą nauczyć się tak pielęgnować swoje dziecko, aby po wyjściu ze szpitala kontynuować pracę rozpoczętą na oddziale i zaspokoić szczególne potrzeby wcześniaka. Fizjoterapeuta, neurologopeda, pielęgniarki i położne uczą rodziców, jak prawidłowo podnosić, nosić i odkładać dziecko, przewijać je i karmić. Włączenie rodziców w opiekę nad wcześniakiem pomaga im zmniejszyć poczucie bezradności wobec stanu dziecka oraz pozwala stopniowo odzyskiwać wiarę we własne możliwości.

A co dalej?

Gdy stan dziecka nie budzi już zastrzeżeń lekarza prowadzącego, maluch waży ponad 2000 g i potrafi samodzielnie jeść przez smoczek, a rodzice potrafią go właściwie pielęgnować przychodzi pora na wyczekany wypis do domu. Lekarz szczegółowo omawia z rodzicami przebieg pobytu w szpitalu oraz dalsze zalecenia. Teraz rodziców i maluszka czeka wiele wizyt kontrolnych w poradniach specjalistycznych oraz długotrwała rehabilitacja i walka o powrót do zdrowia i sprawności. 

Dzisiejsze osiągnięcia neonatologii pozwalają na ratowanie wcześniaków z urodzeniową masą ciała nawet poniżej 500 g. Jest to trudna droga dla personelu oddziału, ale przede wszystkim dla rodziców i dziecka. Niestety, nie wszystkie wcześniaki udaje się uratować, nie wszystkie z uratowanych są zdrowe. Mimo to wiele tych dzieci ma szansę na zdrowie, sprawność i normalne życie. Niektóre umiejętności mogą nabywać z opóźnieniem, ale po pewnym czasie te różnice przestają być widoczne.

Autor Joanna Pradel

Położna w trakcie specjalizacji z pielęgniarstwa
neonatologicznego. Pracuje na oddziale intensywnej terapii noworodka
jednego z krakowskich szpitali. Pomaga również uwalniać ręce rodzicom
jako certyfikowany doradca noszenia dzieci w chustach i nosidłach
miękkich.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.