Ciężka praca noworodka, czyli o zmianach adaptacyjnych i stanach przejściowych

New,Born,Baby,Boy,Resting,In,Mothers,Arms.

Jako młodzi rodzice już w czasie ciąży zastanawiamy się, jaki będzie nasz maluszek – czy będzie bardziej podobny do mamy, czy do taty? Jakie będzie miał oczy? Czy da nam w kość podczas buntu dwulatka? Czy będzie matematycznym mózgiem, czy pełną romantyzmu artystyczną duszą? Jaki zawód kiedyś wybierze? Myślami wybiegamy daleko w przyszłość, a nieczęsto zastanawiamy się, jak poradzi sobie ze swoim pierwszym trudnym zadaniem – z adaptacją do samodzielnego życia poza brzuchem mamy. Po porodzie wszystko diametralnie się zmienia i dzidziuś, choć przygotowany do tych zmian, wykonuje ciężką pracę, by bezpiecznie zacząć funkcjonować w całkowicie nowych dla siebie warunkach.

Środowisko wodne i wyjście na suchy ląd

Dziecko w łonie mamy przebywa w środowisku wodnym. Pływa w wodach płodowych, połyka je, wypełniają one również jego płuca. Jest ciasno otulone ścianami macicy i ogrzewane przez mamę. To od niej za pośrednictwem łożyska poprzez żyłę pępowinową dostaje tlen i składniki odżywcze. Wszystko diametralnie zmienia się z chwilą porodu. Maluszek nagle musi przystosować się do życia już nie w wodzie, a w środowisku lądowym i samodzielnie zadbać o swoje funkcje życiowe. Aby przeżyć, jego ciało musi sprostać kilku trudnym zadaniom.

Pierwszym i najważniejszym z nich jest rozprężenie płuc. Na skutek odruchowej reakcji na zimno, dotyk oraz spadek wartości tlenu we krwi maluszek zaczyna wykonywać ruchy oddechowe. Podczas pierwszych wdechów pęcherzyki płucne rozklejają się – zupełnie jak nadmuchiwany balonik. Kolejne oddechy są już łatwiejsze, ponieważ surfaktant – substancja pokrywająca i usztywniająca od środka pęcherzyki płucne – sprawia, że pozostają one otwarte i możliwe jest oddychanie bez wysiłku. Płyn, który wypełniał je do tej pory, zostaje wchłonięty przez otaczające tkanki. 

Ogromna zmiana w układzie krążenia

Kolejnym zadaniem jest zamknięcie krążenia płodowego. W łonie mamy większość krwi maluszka omijała jego płuca ponieważ nie były one miejscem pozyskiwania tlenu. Składnik ten był przekazywany z krwi mamy w łożysku. Po porodzie, kiedy dziecko już samo musi pobierać tlen z powietrza za pośrednictwem płuc, krew powinna zacząć przez nie przepływać. Aby tak się stało, zachodzi kilka zmian anatomicznych w układzie krążenia: zamknięcie przewodu tętniczego Botalla, zamknięcie otworu owalnego w sercu i zamknięcie naczyń pępowinowych.

Regulacja temperatury ciała

Noworodek musi również nauczyć się utrzymywać prawidłową temperaturę ciała. Do tej pory to organizm mamy dbał o to, żeby było mu ciepło. Po porodzie mokry maluch trafia do względnie zimnego otoczenia i bardzo szybko wychładza się przez parowanie. Uczucie zimna pobudza wydzielanie noradrenaliny, a ta stymuluje rozpad brązowej tkanki tłuszczowej, podczas którego wytwarza się duża ilość ciepła. Nie jest to nic szkodliwego – to jedyny mechanizm, który pozwala maluszkowi na samodzielne utrzymanie prawidłowej temperatury ciała. Noworodki są narażone na wychłodzenie, ponieważ mają duży stosunek powierzchni do masy ciała, ale nie potrafią jeszcze produkować ciepła poprzez wywoływanie dreszczy, tak jak starsze dzieci i dorośli. Żeby zmniejszyć początkową utratę ciepła noworodka kładzie się na brzuchu mamy lub, gdy kangurowanie jest niemożliwe, pod promiennikiem ciepła. Maluchy równie łatwo reagują podwyższoną temperaturą ciała na zbyt wysoką temperaturę otoczenia lub zbyt ciepłe ubranie. Bardzo ważne jest utrzymanie neutralnych warunków otoczenia (odpowiednia temperatura pomieszczenia, czyli około 21 stopni Celsjusza, i odpowiednie ubranko, czyli takie, w którym kark dziecka nie będzie nam się wydawał ani ciepły, ani zimny), by nie wychłodzić ani nie przegrzać maluszka, który właśnie uczy się regulować procesy metaboliczne w odpowiedzi na zmianę temperatury.

Przeczytaj także: Kontakt skóra do skóry

Żółtaczka fizjologiczna

U płodu krwinki czerwone zawierają tzw. hemoglobinę płodową, która łatwiej łączy się z tlenem niż zwykła hemoglobina. To konieczne, by krwinki w łożysku były w stanie związać wystarczającą ilość tlenu, pobierając ją z czerwonych krwinek organizmu matki. Dzięki tej wyjątkowej funkcji rozwijający się maluch jest lepiej zaopatrzony w tlen pochodzący z łożyska. Po porodzie erytrocyty zawierające hemoglobinę płodową ulegają rozpadowi w wątrobie (produktem tej reakcji jest m.in. bilirubina), wchłaniają się krwiaki powstałe podczas porodu oraz bilirubina z układu pokarmowego. Niedojrzała wątroba nie radzi sobie najlepiej z rozkładem tak dużej ilości bilirubiny. Prowadzi to do wystąpienia po 24 godzinach życia tzw. żółtaczki fizjologicznej, która powinna ustąpić bez leczenia w ciągu 7 dni. Polega ona na zażółceniu skóry, błon śluzowych i twardówek oczu. W pierwszej kolejności możemy zauważyć to na buzi malucha, a w miarę wzrostu stężenia bilirubiny zażółcenie będzie przesuwać się w dół, w kierunku klatki piersiowej, brzuszka, nóg, a na końcu stópek i rączek dziecka. Stężenie bilirubiny w tym czasie nie powinno przekroczyć 12,9 mg/dl (17 mg/dl u dzieci karmionych piersią) i nie powinno być wyższe niż 5 mg/dl/dobę. 

Poród rządzi się swoimi prawami, ale są w nim rzeczy, na które możesz mieć wpływ. Autorska metoda Błękitnego Porodu pomoże ci urodzić w poczuciu bezpieczeństwa i wiary we własne siły, niezależnie od okoliczności.

Blekitny porod pakiet 500x500 px

Trawienie, wydalanie i defekacja u noworodka

Układ pokarmowy noworodka jest całkowicie wykształcony, jednak procesy trawienia i wydalania dojrzewają przez pierwsze tygodnie życia. Pierwszy stolec – smółka – u większości dzieci pojawia się w pierwszej dobie życia, a u pozostałych przed upływem 36 godzin. Ma on czarno-zielony kolor i gęstą, lepką konsystencję. Kolejne stolce – tzw. przejściowe – pojawiają się około 4–5 doby życia. Są luźne i zielonkawe z powodu kolonizacji bakteryjnej przewodu pokarmowego i chwilowej nietolerancji laktozy związanej z początkowo zbyt niską produkcją laktazy – enzymu trawiącego laktozę. Od końca pierwszego tygodnia życia stolce zmieniają kolor na żółty. Maluszki do 10–12 tygodnia życia mają słabą kontrolę zwieracza przełyku, przez co może pojawić się sporadyczne, niewielkie ulewanie, jednak nie powinno ono powodować innych niepokojących objawów, takich jak krztuszenie się, rozdrażnienie dziecka czy zmniejszony przyrost masy ciała.

W łonie mamy to łożysko jest odpowiedzialne za usuwanie zbędnych i zatrzymanie potrzebnych produktów przemiany materii płodu. Po porodzie zadanie to należy do nerek. Ponadto dbają one o utrzymanie stałego składu i objętości wszystkich płynów ustrojowych w organizmie malucha. W pierwszych chwilach po porodzie przepływ krwi przez nerki jest niewielki, a co za tym idzie – zmniejszona jest produkcja i wydalanie moczu. Aż 90% noworodków nie siusia w pierwszej dobie życia. Mocz w pierwszych dniach życia jest ciemny.

Spadek masy ciała dziecka po porodzie

Oddanie moczu i smółki, wysychanie pępowiny, oddawanie wody przez płuca i skórę, a także utrata mazi płodowej powodują fizjologiczny ubytek masy ciała maluszka. Nie powinien on przekroczyć 5–10% urodzeniowej masy ciała. Większy jest u dzieci z dużą urodzeniową masą ciała, a także przy wysokich temperaturach otoczenia oraz u dzieci przegrzewanych. U donoszonych, prawidłowo karmionych noworodków dopiero od 6–7 dnia życia następuje ponowny przyrost masy ciała, a wyrównanie masy urodzeniowej przychodzi około 14 doby życia. W pierwszych 3–5 dniach noworodki przyjmują niewielką ilość pokarmu, jednak sam ubytek masy ciała nie jest wskazaniem do dokarmiana malucha, ponieważ dzieci karmione mieszanką również tracą na masie. Po kilku dniach laktacja się stabilizuje i ilość pokarmu zaczyna pokrywać zapotrzebowanie kaloryczne dziecka.

Hormony mamy w organizmie noworodka

Około 5–7 doby życia u noworodków obu płci może wystąpić powiększenie gruczołów piersiowych, a nawet żółtawa wydzielina z tych gruczołów. U dziewczynek dodatkowo może pojawić się biaława wydzielina z pochwy. Objawy te związane są z podwyższonym stężeniem estrogenów i prolaktyny, które zostały przetransportowane przez łożysko z organizmu mamy. Nie wymagają żadnych interwencji.

Witamina K

U maluszków mogą wystąpić zaburzenia krzepnięcia spowodowane niedoborem witaminy K. W 3–5 dobie życia przy zbyt niskim poziomie tej witaminy mogą pojawić się niewielkie krwawienia np. z pępka czy błon śluzowych, ślad krwi w stolcu. Sygnałami alarmowymi są też mały przyrost masy ciała noworodka i przedłużająca się żółtaczka. Przy braku leczenia w okresie od 2 do 12 tygodnia życia u dziecka może dojść do krwawienia śródczaszkowego. By temu zapobiec, wszystkie noworodki zgodnie z wytycznymi ESPGHAN (European Society for Paediatric Gastroenterology, Hepatology and Nutrition) z 2016 r. otrzymują witaminę K domięśniowo w pierwszych 6 godzinach życia, a jeśli rodzice nie wyrażają zgody na podanie domięśniowe, maluch powinien przyjmować witaminę K doustnie przez kilka tygodni, zgodnie z zaleceniami lekarza.

Adaptacja noworodka do nowych warunków

Pierwsze chwile życia to szczególny czas dla malucha. W jego ciele zachodzą dynamiczne zmiany, ponieważ musi dostosować się do funkcjonowania w zupełnie innych warunkach niż te, które znał do tej pory. Wiele z objawów występujących w tym czasie może niepokoić rodziców, jednak nie wymagają one interwencji lekarskiej. Odpowiednia pielęgnacja malucha, spokój i czas, to recepta na ich ustąpienie. 

Bibliografia:
Bałanda A., „Opieka nad noworodkiem”, Biblioteka Położnej, PZWL, Warszawa 2009, s. 14–22, 53–65.
Szczapa J., „Neonatologia”, PZWL, Warszawa 2016, s. 37–43, 237–239, 461–464.

Autor Joanna Pradel

Położna w trakcie specjalizacji z pielęgniarstwa
neonatologicznego. Pracuje na oddziale intensywnej terapii noworodka
jednego z krakowskich szpitali. Pomaga również uwalniać ręce rodzicom
jako certyfikowany doradca noszenia dzieci w chustach i nosidłach
miękkich.

Jedna odpowiedź do “Ciężka praca noworodka, czyli o zmianach adaptacyjnych i stanach przejściowych”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.