Nauczyłem się od świnki Peppy. Czy bajki, programy i zabawki edukacyjne mogą wspierać rozwój mowy u dziecka?

Zabawki edukacyjne, bajki, telewizja a rozwój mowy

Od paru lat świat podzielił się na zwolenników i przeciwników korzystania z nowych technologii przez dzieci – nie inaczej jest w przypadku kwestii rozwoju mowy u dzieci. Z jednej strony rodzice stykają się z ogromną ofertą zabawek czy gier edukacyjnych oraz bajek specjalnie dostosowanych w taki sposób, żeby wspierać mowę dziecka. 

Z drugiej strony jedno z pierwszych pytań, które zadają specjaliści pracujący z dziećmi z opóźnieniami mowy, brzmi: „Jak dużo korzysta z elektroniki?”. Żeby odnaleźć się wśród tych sprzecznych komunikatów, warto spojrzeć na zagadnienie rozwoju mowy z różnych perspektyw i sięgnąć po sprawdzone dane z badań naukowych. 

Prawidłowy rozwój mowy

Rozwój mowy u dziecka obserwujemy już w pierwszym roku życia, kiedy podejmuje ono różne przedwerbalne próby komunikacji i wydawania dźwięków. Jeżeli na tym etapie nie wystąpią kolejno głużenie (wydawanie prostych dźwięków) i gaworzenie (wypowiadanie sylab), to jest to sytuacja niepokojąca, którą powinno się skonsultować z lekarzem pediatrą. Już w pierwszym roku życia widać, że podstawowym warunkiem rozwoju mowy jest kontakt z drugim człowiekiem. Dziecko, które nie otrzymuje reakcji zwrotnych na swoje próby kontaktu – zarówno uśmiech, jak i wydawanie dźwięków, może z nich zrezygnować.

Około pierwszego roku życia większość dzieci wypowiada swoje pierwsze słowa i do początku drugiego część z nich zaczyna budować proste zdania. Jednak nadal w pierwszym roku życia podstawowym wyznacznikiem prawidłowego rozwoju jest nie to, ile słów wypowiada, czy jak bardzo są one skomplikowane, a raczej to, czy nawiązuje kontakt z bliskimi osobami i czy rozumie ich proste komunikaty. 

W drugim roku życia większość dzieci buduje nieskomplikowane zdania i potrafi werbalnie komunikować swoje potrzeby. 

Opóźnienie mowy

Opóźnienie rozwoju mowy u dzieci może być powodem do niepokoju szczególnie wtedy, kiedy towarzyszą mu inne trudności w rozwoju, związane np. z wchodzeniem w kontakt z dorosłymi, rozumieniem poleceń. Bywa też tak, że rozwój mowy jest opóźniony z powodów biologicznych, takich jak zaburzenia słuchu, nieprawidłowa budowa aparatu mowy, niektóre choroby. 

Rodzic, który obserwuje opóźniony rozwój mowy u dziecka, powinien udać się do specjalistów, którzy pomogą mu odkryć przyczynę tego stanu i odpowiednio zadbać o rozwój dziecka. Jeżeli za trudnościami z nauką mówienia stoją inne problemy, warto mieć świadomość, że tylko całościowe zadbanie o dziecko może wesprzeć malucha w rozwoju. Często będzie wymagać to więcej czasu; w takiej sytuacji żadna zabawka czy bajka edukacyjna nie sprawi, że dziecko nagle zacznie mówić

Jedną z najczęściej opisywanych psychologicznych przyczyn opóźnionego rozwoju mowy u dzieci jest słaba stymulacja ze strony otoczenia. Oznacza to, że dziecko przebywa w warunkach, w których bardzo rzadko ktoś z nim rozmawia lub nikt nie jest zainteresowany jego komunikatami. Mimo dość powszechnego przekonania, że kontakt z rówieśnikami przyspieszy rozwój mowy u dziecka, u niektórych maluchów żłobek lub przedszkole może być miejscem, gdzie ze względu na stres i przyjmowanie wycofanej pozycji ich mówienie wcale się nie rozwinie. Podobnie wygląda sytuacja, gdy dzieci przebywają pod opieką dorosłego, który z jakichś przyczyn jest niewydolny wychowawczo. 

Również tutaj należy najpierw zadbać o stworzenie bezpiecznych, ale stymulujących do rozwoju mowy warunków dla dziecka, co niejednokrotnie wymaga współpracy ze strony wszystkich osób, które się nim opiekują. 

Idę Lulu to papa

Am, am? Chlap, chlap? Lulu? Pa, pa? – to tylko kilka dźwięków z wieczornego słownika maluszka. W tej BARDZO GRUBEJ KSIĄŻECZCE znajdziecie ponad 100 stron prostych obrazków wraz z wyrazami dźwiękonaśladowczymi, które każdy maluch bez trudu powtórzy i zapamięta!

Ćwiczenie mowy i świetna zabawa z dzieckiem na spokojne wieczory.

Książka konsultowana z ekspertami!

ide lulu 1

Nowe słowa z bajek?

Wielu rodziców mówi o tym, że ich dzieci poznały mnóstwo nowych słów dzięki oglądaniu bajek. Każda ekspozycja malucha na nowe słowa i pojęcia, w której dziecko czuje się bezpieczne, może służyć rozwojowi mowy. Problemem większości zabawek edukacyjnych jest to, że oferują one bardzo małą liczbę słów, dlatego kierowane są przede wszystkim do dzieci na wczesnym etapie rozwoju, kiedy głównym motorem rozwoju mowy jest kontakt z opiekunem. Oglądanie bajek może przyczyniać się do nauki słownictwa w równym stopniu, jak np. czytanie maluchowi książek, co może okazać się bardzo cenne. Warto jednak zwrócić uwagę, że dziecko uczy się w ten sposób rozpoznawania słów, a nie ich wypowiadania. 

Kiedy korzystanie z elektroniki opóźnia rozwój mowy u dziecka?

Nie ma dowodów na to, że nawet wydłużony czas korzystania z elektroniki wpływa negatywnie na rozwój mowy. W zasadzie najnowsze badania pokazują brak tej zależności. O wiele ważniejsze jest zadanie sobie pytania o to, ile czasu dziecko spędza w kontakcie z innymi ludźmi, ile ma okazji do komunikowania i mowy. Jeżeli korzystanie z jakichkolwiek zabawek czy gadżetów staje w konflikcie z relacją z ludźmi czy wręcz ją zastępuje, to dziecko nie ma na czym opierać rozwoju mowy1.

Jak bezpiecznie korzystać z nowych technologii we wspieraniu rozwoju mowy

Żeby wykorzystać potencjał elektroniki do rozwijania słownictwa, warto przede wszystkim zadbać o to, żeby zrównoważyć czas korzystania z niej wspólnymi aktywnościami, zabawami i rozmowami. Można też korzystać z elektroniki wspólnie z dzieckiem – razem grać czy oglądać bajkę i rozmawiać na ten temat. 

Jeżeli chcemy zachęcać dziecko do ćwiczenia mowy, warto wybierać programy lub aktywności, które będą bardziej interaktywne, a więc np. sięgać po programy, w których dzieci zachęcane są do powtarzania słów czy dźwięków. Dobrym pomysłem może być też słuchanie i wspólne śpiewanie piosenek dla dzieci. 

Przede wszystkim warto jednak pamiętać, że zarówno zabawki, jak i wszelkie programy są tylko narzędziem. Nie rozwiążą one przyczyny opóźnionego rozwoju mowy i nigdy nie zastąpią kontaktu z żywym człowiekiem. Mogą być ciekawym urozmaiceniem dnia, źródłem nowych zainteresowań, szerszego słownictwa albo sposobem na odpoczynek i zabawę. 

Ponadto wedle zaleceń WHO i APA odradza się korzystanie z elektroniki przez dzieci poniżej drugiego roku życia, a więc w okresie kluczowym dla rozwoju mowy.

1Lin H.P., Chen K.L., Chou W. i inni, Prolonged touch screen device usage is associated with emotional and behavioral problems, but not language delay, in toddlers, „Infant Behavior & Development”, February 2020, vol. 58:101424; abstrakt: https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32120178 [dostęp: 28.01.2022].

Autor Dorota Blumczyńska

Z wykształcenia psycholog, ukończyła wrocławski SWPS, Studium Terapii Rodzin oraz kilka kursów z Rodzicielstwa Bliskości dla Profesjonalistów. Pracuje w obszarze wspierania rodziców, dzieci oraz specjalistów pracujących z dziećmi - poprzez konsultacje, warsztaty i kursy i szkolenia. Wspiera również placówki edukacyjne za pomocą szkoleń i superwizji. W swojej pracy czerpie najwięcej z teorii przywiązania, teorii poliwagalnej, psychologii systemowej, nurtów opartych o zabawę i porozumienia bez przemocy. Prywatnie żona i mama dwójki dzieci, miłośniczka przyrody, zbierania ziół, biwakowania na dziko, ale też poznawania ludzi i ciekawych historii. Prowadzi bloga by-byc.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.