Szósty, siódmy, ósmy zmysł? O rozwoju zmysłu równowagi, interocepcji i propriocepcji

Szósty, siódmy, ósmy zmysł? O rozwoju zmysłu równowagi, interocepcji i propriocepcji

ILE MAMY ZMYSŁÓW?

Jako szkoleniowiec z zakresu integracji sensorycznej w pracy bardzo często spotykam się z pytaniem: „To ile w końcu mamy zmysłów?”. Sama, prowadząc szkolenia i warsztaty, zawsze zadaję to pytanie uczestnikom. Najczęstszą odpowiedzią jest: pięć – czyli wzrok, słuch, dotyk, węch i smak. To tzw. arystotelesowska piątka, czyli zmysły opisane przez Arystotelesa (384–322 p.n.e.) w traktacie „O duszy”. I taką wiedzę posiadają aktualnie nie tylko rodzice, ale też znaczna część lekarzy, psychologów, pedagogów i opiekunów małych dzieci. Ja też tak myślałam – do czasu, aż zostałam terapeutką integracji sensorycznej. 

Zgodnie z najnowszymi ustaleniami z dziedziny neuronauk wiemy, że tak naprawdę mamy aż osiem systemów zmysłowych, i niewykluczone, że już niedługo zostaną wyodrębnione kolejne. Wspomniana ósemka to:

1) układ dotykowy, czyli czucie powierzchniowe, 

2) układ przedsionkowy, czyli równowaga,

3) układ proprioceptywny, nazywany też czuciem głębokim,

4) słuch, 

5) wzrok,

6) węch,

7) smak,

8) układ interoceptywny, nazywany czuciem somatycznym.

KTÓRE ZMYSŁY SĄ NAJWAŻNIEJSZE?

Wszystkie zmysły są ważne w rozwoju człowieka, ale możemy wskazać najważniejsze systemy sensoryczne, tzw. podstawowe / bazowe / bliskie, które odgrywają decydującą rolę, i są nimi: 

1) dotyk, 

2) przedsionek / równowaga, 

3) czucie głębokie. 

Dlaczego są tymi najważniejszymi? Ponieważ bardzo intensywnie rozwijają się i funkcjonują już w życiu płodowym człowieka. Są niezwykle ważne dla dalszego rozwoju dziecka – brak pełnej, naturalnej i właściwej stymulacji zmysłowej w okresie prenatalnym (leżenie mamy, przedwczesny poród czy poród przez cesarskie cięcie) zwiększa ryzyko wystąpienia problemów z integracją sensoryczną. Niestety, ciągle jest to zbyt mało dostępna wiedza, a przekonanie o istnieniu jedynie pięciu zmysłów w naszym rozwoju jest nadal tym najbardziej popularnym. 

TAJEMNICZE ZMYSŁY

Dotąd najmniej znanymi i zgłębionymi zmysłami są: równowaga, czucie głębokie oraz czucie somatyczne – i tym zmysłom przyjrzymy się teraz trochę dokładniej. Za co odpowiadają? Do czego są nam potrzebne? I jaki jest sens ich istnienia? 

PROPRIOCEPCJA – CZUCIE CIAŁA I JEGO RUCHU

PROPRIOCEPCJA (tzw. czucie głębokie) czasami nazywana kinestezją. Jest to mniej znany, wewnętrzny układ zmysłowy, nazywany także zmysłem pozycji lub mięśniowym. Jego receptory znajdują się w skórze głębokiej, mięśniach, stawach, więzadłach, ścięgnach i tkance łącznej. Bodźcem, który oddziałuje na receptory, jest rozciąganie. Zmysł ten informuje nas o ruchach i pozycji naszego ciała (łac. proprio – własne) 

Nazywany bywa wewnętrznym okiem, które mówi nam o tym: gdzie w przestrzeni znajduje się nasze ciało i jego części, w jakim położeniu względem siebie znajdują się części naszego ciała, jak szybko i jak bardzo rozciągają się nasze mięśnie, jak szybko przemieszcza się nasze ciało w przestrzeni, a także jakie mamy wyczucie czasu i z jaką siłą pracują nasze mięśnie. Takie informacje są potrzebne do wykonania przez nas każdego ruchu, a także mają wpływ na odruchy, reakcje automatyczne oraz planowanie ruchowe. Jest to pewien rodzaj samoświadomości ciała, gdy wiele czynności możemy wykonywać bez zastanawiania się, czysto automatycznie, bez kontroli wzrokowej.

Jaką rolę pełni propriocepcja w naszym organizmie? Zwiększa świadomość własnego ciała, pomaga zaplanować, kontrolować i wykonywać czynności ruchowe, pomaga czuć się bezpieczniej we własnym ciele, wspiera percepcję wzrokową. Pełni jeszcze jedną bardzo ważną funkcję – pomaga w modulacji poziomu pobudzenia, czyli ma działanie regulujące dla układu nerwowego. 

Sposobem na uspokojenie, wyciszenie zbyt mocno pobudzonego, przestymulowanego bodźcami malucha jest właśnie zaproponowanie dziecku aktywności proprioceptywnych. 

Małe Widu, małe słychu

PONAD 100 STRON SENSORYCZNYCH ZABAW DLA NAJMŁODSZYCH!

Zmysły malucha są bardzo zapracowane – każdego dnia uczą się odbierać nowe bodźce.

Rączki dotykają różnokształtnych powierzchni, nosek wącha pierwsze kwiatki, równowaga pomaga utrzymać się na nóżkach… I to wszystko, a nawet więcej, NA RAZ! To musi być wyzwanie!

„Małe WIDU, małe SŁYCHU” to książeczka wspierająca rozwój integracji sensorycznej u najmłodszych.

Czas poznawać świat najlepiej, bo WSZYSTKIMI ZMYSŁAMI!

male widu male slychu

INTEROCEPCJA – CZUCIE SIEBIE I WŁASNYCH EMOCJI

INTEROCEPCJA (tzw. czucie somatyczne) często też nazywana czuciem trzewnym lub czuciem pracy narządów wewnętrznych naszego ciała. To najmniej poznany ludzki zmysł, który wciąż jest jeszcze zgłębiany. Nadal nie do końca wyjaśniono, co się w nim dokładnie zawiera. Został zauważony już w XIX wieku, łączono go z podświadomym odczuwaniem prawidłowego funkcjonowania organów wewnętrznych.

Cały czas bada się zależności pomiędzy interocepcją a świadomością, emocjami, samoregulacją oraz stanem psychicznym człowieka. Receptorami interocepcji są wolne zakończenia nerwowe zlokalizowane w narządach i tkankach całego ciała, m.in. w obrębie tkanek powięziowych. Powięź to włóknista tkanka łączna spinająca mięśnie; znajduje się w całym ciele. 

Na najbardziej podstawowym poziomie interocepcja pozwala nam odpowiedzieć na pytanie: „Jak się czuję?”, w dowolnym momencie. Jest to świadomość pracy naszego ciała (narządów wewnętrznych) i odczuć, jakie nam ono wysyła – czyli naszego samopoczucia: oddychania, bicia serca, duszności, głodu i sytości, pragnienia, parcia na pęcherz, potrzeby wypróżnienia, ściskania w żołądku, nudności czy senności. 

Interocepcja na wyższym poziomie pomaga nam również zarządzać tym, jak się czujemy, zachęcając nas do podjęcia działań w oparciu o sygnały ciała, które zauważamy. Jest to także świadomość na poziomie emocji – tego, jak wpływają na nasze ciało i zachowanie. Pomaga nam reagować emocjami na to, co nas spotyka każdego dnia. Dzięki interocepcji uświadamiamy sobie własne odczucia. Zmysł ten pomaga nam także budować obraz samego siebie, swoich potrzeb, a także potrzeb innych ludzi. Dzięki temu możemy celowo zaspokajać swoje potrzeby oraz regulować emocje w oparciu o sygnały z ciała.

Dzięki interocepcji:

  • zauważamy burczenie w żołądku i wiemy, że jesteśmy głodni. Zachęca nas to do zjedzenia posiłku;
  • czujemy ucisk lub „ciężki” żołądek, to ciało daje nam znać, że jesteśmy najedzeni i że nadszedł czas, aby przestać jeść;
  • zauważamy drżenie mięśni lub gęsią skórkę, co jest wskazówką, że jest nam zimno i skłania nas do założenia bluzy;
  • czujemy ucisk w klatce piersiowej, przyspieszone bicia serca i napięte mięśnie – świadczy to o tym, że czujemy niepokój, i skłania nas do szukania pocieszenia (rozmowy).

RÓWNOWAGA – RUCH I BEZPIECZEŃSTWO EMOCJONALNE

RÓWNOWAGA (tzw. układ przedsionkowy, zwany też westybularnym). To wewnętrzny układ zmysłowy odbierający bodźce z wnętrza ciała za pomocą receptorów usytuowanych w uchu wewnętrznym. Bodźcem, który oddziałuje na te receptory, jest grawitacja ziemska. Dostarcza informacji dotyczących położenia głowy w stosunku do powierzchni Ziemi, ruchu naszego ciała w przestrzeni oraz równowagi. Jest on najważniejszym układem sensorycznym, zawiadującym całym procesem integracji sensorycznej. 

Pomaga generować prawidłowe napięcie mięśniowe w celu płynnego i efektywnego poruszania się. Niektórzy naukowcy twierdzą, że informacja o tym, gdzie się znajdujemy w stosunku do podłoża, jest ważniejsza dla naszego organizmu niż potrzeba jedzenia, komfortu dotykowego czy nawet więzi z matką. 

Układ przedsionkowy ma ogromny wpływ na pewność grawitacyjną i odczuwanie ruchu, równowagę, napięcie mięśniowe, koordynację ruchową, planowanie ruchowe, percepcję wzrokową i słuchową oraz bezpieczeństwo emocjonalne. Także i w tym przypadku praktyka potwierdza teorię. 

Niemowlęta, które są regularnie poddawane stymulacji sensorycznej, lepiej rozwijają odruchy bezwarunkowe oraz umiejętności motoryczne: siedzenie, czworakowanie, stanie i chodzenie. Poza tym zauważono mniejszą płaczliwość noworodków stymulowanych przedsionkowo (skąd to znamy ;-)), z wydłużonymi okresami spokojnego pobudzenia – czyli czasem, w którym maluchy najlepiej się uczą i przyswajają informacje o otaczającym świecie. 

RÓWNOWAGA NAJWAŻNIEJSZYM ZMYSŁEM W ROZWOJU 

Okazuje się, że najważniejszym zmysłem dla całego funkcjonowania człowieka jest właśnie zmysł równowagi. Rozwija się w pierwszej połowie życia płodowego, a pomiędzy 3 a 5 miesiącem ciąży jest już w pełni wykształcony. Natomiast dość długo dojrzewa – nawet do okresu pokwitania, czyli wieku ok. 12–16 lat.

Z powodu bardzo szybkiego rozwoju w okresie płodowym układ przedsionkowy jest niezwykle podatny na uszkodzenia. Jest to również jeden ze zmysłów najbardziej rozwiniętych po urodzeniu, obok dotyku i węchu. 

Układ przedsionkowy posiada trzy rodzaje receptorów, które odbierają różne rodzaje ruchu:

  • ruch góra – dół, 
  • ruch liniowy, 
  • ruch rotacyjny (obrotowy). 

Dlatego bardzo ważne jest, żeby już od urodzenia, a nawet od okresu prenatalnego, zapewnić dzieciom optymalną ilość ruchu w różnych zakresach. Tak, żeby równowaga miała szansę się prawidłowo rozwinąć. 

JAK STYMULOWAĆ ZMYSŁ RÓWNOWAGI?

Jakie aktywności wspierają ten najważniejszy ze zmysłów? 

  • Bujanie, kołysanie, huśtanie.
  • Kręcenie, rolowanie, obroty.
  • Wspinanie się, wchodzenie po schodach.
  • Zjeżdżanie, zeskakiwanie. 
  • Skakanie.
  • Chodzenie po murkach, krawężnikach, ławkach gimnastycznych.
  • Tory przeszkód.
  • Zabawy ruchowe samodzielne oraz z rodzicem. 
  • Tańczenie, bieganie, ruch, aktywności domowe.

Należy pamiętać, żeby nie ograniczać ruchowo małych dzieci oraz pozwalać im na swobodną eksplorację otoczenia, zarówno w domu, jak i na zewnątrz. Rolą rodzica jest przede wszystkim stworzenie bezpiecznego otoczenia do różnorodnych aktywności ruchowych i nieprzeszkadzanie dziecku w jego doświadczaniu i eksplorowaniu. 

Więcej inspiracji znajdziesz w tekście Pięć szybkich zabaw stymulujących zmysł równowagi. Czy wiesz, że ruch liniowy (np. na huśtawce), rotacyjny (karuzela) i ruch góra-dół mogą różnie działać na dziecko? Sprawdź, co zrobić, by mogło się wyszaleć bez wychodzenia na plac zabaw!

Autor Aleksandra Charęzińska

pedagog specjalny, terapeutka integracji sensorycznej, specjalistka diagnozy i terapii pedagogicznej, instruktorka Masażu Shantala, wykładowca akademicki. Konsultuje małe dzieci pod kątem zaburzeń regulacji spowodowanych nieprawidłowym przetwarzaniem bodźców sensorycznych. Prowadzi warsztaty i szkolenia dla rodziców, opiekunów małych dzieci oraz profesjonalistów pracujących z dziećmi. Opracowała autorski program zajęć sensorycznych dla maluszków Smyko-Multisensoryka®. Jest wykładowczynią na studiach podyplomowych z Integracji Sensorycznej. Autorka pierwszej książki o integracji sensorycznej małych dzieci „Sensoryczne Niemowlę” oraz kart z propozycjami zabaw „Sensoryka dla Smyka”.

Jedna odpowiedź do “Szósty, siódmy, ósmy zmysł? O rozwoju zmysłu równowagi, interocepcji i propriocepcji”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.