Gdy nadchodzi zmiana… Jak powiedzieć dziecku, że będzie miało rodzeństwo?

Projekt bez tytułu (51)

Pojawienie się rodzeństwa to duża zmiana dla całej rodziny. Nic dziwnego, że rodzice często zastanawiają się, jak powiedzieć dziecku o rodzeństwie i jak przygotować je do bycia starszakiem. Jak i kiedy powiedzieć dziecku, że będzie miało rodzeństwo?

Kiedy rozmawiać z dzieckiem o rodzeństwie?

Nie ma jednej dobrej odpowiedzi na pytania, jak i kiedy powiedzieć dziecku o tym, że będzie miało rodzeństwo. Wielu rodziców decyduje się przeczekać pierwsze tygodnie, a nawet pierwszy trymestr, gdyż zanim poinformują starszaka, chcą mieć prawie pewność, że ciąża skończy się pomyślnie. Z drugiej strony wcześniejsze powiedzenie dziecku o ciąży daje mu więcej czasu na przygotowania do pojawienia się rodzeństwa, ułatwia też wyjaśnianie, co się dzieje, w sytuacji, gdy mama źle się czuje, na przykład wymiotuje. Rozmawiając z dzieckiem o rodzeństwie, warto wybrać czas, kiedy jest ono wypoczęte i nigdzie się nie spieszycie. Najlepiej usiąść wspólnie, całą rodziną, i spokojnie porozmawiać.

O co pyta dziecko, gdy dowiaduje się, że będzie miało rodzeństwo?

Najczęściej w pierwszej kolejności starsze dziecko próbuje zrozumieć, jak to się dzieje, że w brzuchu mamy jest dzidziuś, i tego dotyczy większość pytań. W takiej sytuacji z pomocą przyjdą wam książki, które w przystępny dla dzieci sposób ilustrują anatomię człowieka i pokazują, jak w kolejnych tygodniach będzie rozwijać się płód.

Im bliżej do porodu, tym więcej dzieci mają obaw i pytań o to, jak zmieni się ich życie, gdy urodzi im się rodzeństwo, a także o nieobecność mamy. Bywa, że w poszukiwaniu bezpieczeństwa wielokrotnie zadają te same pytania. Rozmawiając z dziećmi o rodzeństwie, warto za nimi podążać, odpowiadając na ich pytania ze spokojem i empatią tyle razy, ile będą tego potrzebować. Swoimi pytaniami dzieci sygnalizują też te tematy, o których chciałyby rozmawiać i które gotowe są przyswoić.

Co robić, kiedy dziecko zareaguje negatywnie na wieść o rodzeństwie?

Zdarza się, że dzieci nie reagują entuzjazmem, kiedy rodzice powiedzą im, że będą miały rodzeństwo. Dotyczy to na ogół starszych dzieci, które lepiej rozumieją, z czym to się wiąże, ale nie zawsze. Rodzicom bywa najtrudniej, kiedy starszak na takie wieści reaguje złością lub smutkiem. Warto w takiej sytuacji pamiętać, że często pod tymi emocjami kryje się strach związany z nadchodzącą zmianą. Wsparcie dziecka w tej sytuacji może być wymagające, jednak najbardziej pomoże mu stworzenie przestrzeni na przeżycie trudnych emocji i wysłuchanie go. Trudno przecież skutecznie zapewniać kogoś, że dalej będziemy go kochać, równocześnie go nie słuchając.

Jak przygotować dwuletnie dziecko na rodzeństwo?

Przygotowywanie maluchów na rodzeństwo, różni się trochę od przygotowań starszych dzieci. Dwu- i trzylatki nie rozumieją, z czym wiąże się pojawienie się w domu dzidziusia, i na ogół reagują entuzjastycznie. Równocześnie to właśnie one – ciągle związane z głównym opiekunem i potrzebujące go do przeżycia – najbardziej odczuwają zmianę, jaka zachodzi po narodzinach brata czy siostry. Mniej mają też własnych pytań, za którymi rodzic mógłby podążyć, żeby je wesprzeć, dlatego proces przygotowywania małego dziecka na powiększenie się rodziny w dużej mierze będzie kształtowany przez rodzica.

Choć warto rozmawiać z maluchem o tym, że będzie miał rodzeństwo, to sama rozmowa może niewiele zmienić. Pomocą mogą być książki dla dzieci o rodzeństwie kierowane do tej grupy wiekowej. Przydatne mogą być także zabawy, dzięki którym dziecko dowie się, jak opiekować się maleństwem albo jak będzie wyglądał przebieg wypadków – w takiej zabawie pokazujemy krok po kroku na zabawkach, że mamie rośnie brzuszek, potem mama jedzie do szpitala, starsze dziecko zostaje w domu, a mama przyjeżdża po trzech dniach z dzidziusiem.

Nie mniej ważne jest jednak przygotowanie dziecka na zmiany, które nastąpią, poprzez powolne ich wprowadzanie, np. przyzwyczajanie dziecka do spania z osobą, z którą ma zostać, kiedy mama pójdzie do szpitala, do zasypiania i jedzenia z tatą czy do kąpania przez niego, jeśli dotychczasowe rytuały nie uwzględniały obecności ojca. Im więcej czasu poświęcimy na to jeszcze w takcie ciąży, tym łagodniejsza dla malucha będzie przemiana w starszaka.

Jak przygotować starsze dziecko na rodzeństwo?

Choć zmiana związana z pojawieniem się rodzeństwa wydaje się być mniej dotkliwa dla starszych dzieci, to warto pamiętać, że ich świat również zatrzęsie się w posadach. Im starsze dziecko, tym więcej daje mu rozmowa o tym, co będzie się działo. Warto być szczerym i otwartym, nie straszyć, ale też nie zakłamywać rzeczywistości. Czasami starszym dzieciom pomaga sporządzenie planu lub umowy dotyczącej tego, jak będzie wyglądało ich życie. Na przykład: „Jeśli maleństwo będzie głośno płakać, posłucham muzyki na słuchawkach” albo „Umawiamy się, że raz w tygodniu pójdziemy z mamą sami na basen”.

Literatura na pomoc, czyli książki o rodzeństwie dla dzieci

Książeczki dla dzieci często traktowane są jako najlepsza pomoc w razie różnych wyzwań. I rzeczywiście w przypadku wielu dzieci ich wspólne czytanie bywa bardzo pomocne. Pamiętaj jednak, że czytanie powinno być przyjemne i dobrowolne, moc bajkoterapii leży właśnie w tym, że jest ona nieinwazyjna i zabawna. Nie warto też przesadzać z częstotliwością podejmowania tematu, ponieważ możesz znużyć dziecko – chyba że ono samo prosi o ciągłe powtarzanie jakiejś historii.

Dobra książka o rodzeństwie dla dzieci to taka, w której pojawiają się różne emocje, nie tylko radość z pojawienia się brata czy siostry, ale równocześnie nie nazbyt trudna, nadal przyjemna i wesoła. U najmłodszych czytelników sprawdzą się książeczki obrazkowe, przedstawiające zmiany krok po kroku.

Autor Dorota Blumczyńska

Z wykształcenia psycholog, ukończyła wrocławski SWPS, Studium Terapii Rodzin oraz kilka kursów z Rodzicielstwa Bliskości dla Profesjonalistów. Pracuje w obszarze wspierania rodziców, dzieci oraz specjalistów pracujących z dziećmi - poprzez konsultacje, warsztaty i kursy i szkolenia. Wspiera również placówki edukacyjne za pomocą szkoleń i superwizji. W swojej pracy czerpie najwięcej z teorii przywiązania, teorii poliwagalnej, psychologii systemowej, nurtów opartych o zabawę i porozumienia bez przemocy. Prywatnie żona i mama dwójki dzieci, miłośniczka przyrody, zbierania ziół, biwakowania na dziko, ale też poznawania ludzi i ciekawych historii. Prowadzi bloga by-byc.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.