Joga w ciąży i na czas porodu – w drodze do równowagi

shutterstock 655419562 crop

Joga w ciąży to nie tylko rozciąganie ciała i niwelowanie bólu kręgosłupa. To przede wszystkim droga do wewnętrznej równowagi, spokoju i samopoznania. Joga to także sposób na poród w zgodzie ze sobą, świadomy i dobry. Joga jest drogą do miejsca komfortu, balansu i ucieleśnienia emocji. Poprowadzi cię do macierzyństwa w równowadze.

Kiedy pada hasło „joga”, ludzie zwykle w wyobraźni widzą niezwykle giętką, wysportowaną, smukłą kobietę zawiniętą w przedziwną pozycję. Często joga kojarzy się też z nudą, bezruchem. Bywa, że się jogi boimy. Bo jakieś dziwne mantry, legendarne „ooooommmmm” wyśpiewywane przez natchnionych, ubranych na biało ludzi siedzących w kwiecie lotosu. Umówmy się – kwiat lotosu to pozycja, do której dociera się nawet przez lata praktykowania jogi, a mantrowanie nie jest konieczną składową zajęć jogi. Joga nie jest też nudna i nie jest tylko dla rozciągniętych, smukłych ludzi.

Czym więc jest joga?

Mogłabym pisać tu o całej historii jogi, o tym, że wywodzi się z III wieku przed naszą erą i że opiera się na Jogasutrach Patanjalego – traktacie filozoficznym, który po dziś dzień wyznacza kierunek praktyki wielu joginom. Ale nie napiszę tego. 

Chcę za to napisać, że joga oznacza drogę. A do czego droga ta będzie prowadzić, zależy od osoby, która na tę drogę wkracza. Jeśli potrzebna jest ci droga w głąb siebie, w głąb myśli i umysłu – to jest twoja joga. Ale jest to droga, na której panuje równowaga pomiędzy ciałem, duchem i umysłem. Czy jesteś w stanie wyobrazić sobie lepszy moment na rozpoczęcie takiej wędrówki w głąb siebie niż ten, kiedy rozwija się w tobie nowe życie?

Joga ma także inne znaczenie. Ujarzmianie. To słowo nie kojarzy się najlepiej. Ujarzmia się przecież dzikie zwierzęta, pozbawiając je wolności. Tutaj jednak chodzi o poznanie, zrozumienie i uświadomienie sobie wszelkich poruszeń własnej świadomości i ciała. Takie opanowanie siebie, głęboka świadomość i wiedza o tym, co nas ogranicza i jak możemy wzrastać, są częścią stawania się matką i tworzenia urodzajnej gleby dla rozwoju człowieka, którego przyprowadzamy na świat. 

Joga ma też trzecie znaczenie. Zjednoczenie. Równowaga. Integracja. Praktyka wypływająca z ciała połączona z oddechem pozwala na wyciszenie galopujących myśli, na wyrwanie się z trybów wiecznego pędu, organizacji i perfekcji. Joga jako zjednoczenie daje nam więc szansę na zrównoważenie ciała, ducha i umysłu. Jest drogą do wolności osobistej, samoświadomości, spokoju i poczucia wewnętrznej mocy.

Żadne z tych znaczeń nie zawiera w sobie ograniczeń. Nie ma mowy o tym, że aby praktykować jogę, trzeba mieć jakieś „specjalne” ciało, że należy być spokojnym i zen. Mam poczucie, że wręcz przeciwnie. W czasach burzy, niepokoju, trudów i wyzwań joga jest potrzebna najbardziej.

Ciało w ciąży a joga

Ciało kobiety w ciąży ma specjalne wymagania i potrzeby. To jest ciało, które bardzo się zmienia, ewoluuje, pracuje na wysokich obrotach. Układy hormonalny, krążenia, kostno-stawowy mają naprawdę trudne zadanie do wykonania. Ciało zawsze – nie tylko w ciąży (ale w tym czasie wyjątkowo) – jest także nośnikiem naszych emocji, przeżyć, wspomnień. W ciele kobiety w ciąży dzieje się więc dużo i to jest zdecydowanie czas na czułość, miłość i opiekę dla ciała. 

Joga jest właśnie takim czułym, troskliwym, terapeutycznym ruchem. Jeśli jednak myślisz, że na jodze dla kobiet w ciąży będziesz się nudzić i się nie zmęczysz, to się mylisz. Bo joga to nie tylko relaks i otwieranie, rozciąganie ciała. To także wzmacnianie, poprawa krążenia, budowanie siły i sprawności. Zajęcia jogi prenatalnej prowadzone przez doświadczoną, wykwalifikowaną osobę będą również nastawione na to, żeby zmniejszać typowe dla ciąży dolegliwości.

Masz nudności? Trudno ci oddychać? Boli cię kręgosłup? Masz ciężkie, opuchnięte nogi? Doskwiera ci zgaga? Z każdym z tych ciążowych „bolaków” można popracować z nauczycielką jogi i przynieść sobie ulgę. Często mają one bowiem przyczynę w ciele, w blokadach i napięciach, które będziesz rozpracowywać podczas kolejnych zajęć. Joga przyniesie twojemu ciału lekkość, przestrzeń i miękkość. 

Oddech na czas porodu (i nie tylko!)

Joga jako zjednoczenie, integracja różnych aspektów życia objawia się w połączeniu ruchu z oddechem. Oddech jest czymś, co przecież jest absolutnie fizjologiczne, wypływające z ciała i zawsze obecne, a jednocześnie jest też drogą do stanu medytacji, do pracy z umysłem, do relaksacji. 

Ale w ciąży połączenie pracy z ciałem i oddechem pozwala na głęboką relaksację i skomunikowanie się z gadzią częścią mózgu odpowiedzialną za instynktowne, intuicyjne zachowania. To właśnie w tej części mózgu kobieta ma zapisany poród. Nie inaczej. Poród jest częścią kobiecego DNA, jednak żeby do niego dotrzeć, trzeba umieć zostawić za sobą racjonalne, logiczne myślenie. Trzeba umieć wyłączać korę nową naszego mózgu i płynąć z prądem pierwotnych zachowań wynikających z ewolucyjnego dostosowania. 

To właśnie oddech pozwala nam włączyć ośrodek autonomicznego układu nerwowego nazywany przywspółczulnym. To on odpowiada za relaks, spowolnienie pracy serca, za rozluźnienie mięśni. Żeby aktywować ten ośrodek, potrzebny jest długi, spokojny wydech. 

Czy wiesz, jak oddychasz? Gdzie jest twój oddech w ciele i jak oddziałuje na funkcjonowanie poszczególnych partii twojego ciała? 

Mimo że oddychamy bez przerwy i że oddech jest podstawową funkcją życiową, to bardzo często nie umiemy odpowiedzieć na te pytania. Nie kontaktujemy się z oddechem, nie czujemy go i nie znamy. A bez zaprzyjaźnienia się z oddechem jeszcze w ciąży, nie będziesz mogła na nim polegać podczas porodu, który przecież jest procesem granicznym i bywa ekstremalny. I po to także są zajęcia jogi. Praktyka oddechowa, która jest czymś w rodzaju „treningu dla oddechu”, stanowi nieodłączną część zajęć jogi i pozwala właśnie na zaprzyjaźnienie się z oddechem, poznanie go. 

Poród rządzi się swoimi prawami, ale są w nim rzeczy, na które możesz mieć wpływ. Autorska metoda Błękitnego Porodu pomoże ci urodzić w poczuciu bezpieczeństwa i wiary we własne siły, niezależnie od okoliczności.

Blekitny porod pakiet 500x500 px

Joga na czas porodu

Poród wydarza się globalnie. Dotyka wszystkich aspektów istnienia – dzieje się w ciele, w umyśle i w duchu. Jest dopełnieniem, jest jednocześnie końcem i początkiem. To naprawdę niezwykły, magiczny proces. Nie ma jednak porodu bez czystej fizjologii i mechaniki ciała. Poród trwa, wymaga siły, sprawności i wytrzymałości.

Ciało kobiety musi się dla dziecka otworzyć i stworzyć dla niego optymalne przejście z ciała matki na zewnątrz. Jest więc bardzo ważne, żeby wiedzieć, w jakich pozycjach kobiecie będzie najłatwiej urodzić, kiedy miednica ma najwięcej przestrzeni i jaki ruch może wesprzeć dziecko w dobrym wejściu do kanału rodnego. 

Konkretne asany jogi będą drogowskazami do łatwiejszego, być może nawet szybszego porodu. Cenniejsza jednak niż same pozycje jest świadomość ciała i umiejętność słuchania go – a co za tym idzie, podążania za jego głosem i intuicją. Ważne, żeby w czasie porodu słyszeć siebie, czuć, kiedy ciało potrzebuje odpoczynku, gdzie należy je otwierać, rozluźniać i jak współpracuje ono z oddechem.

Ostatecznie to właśnie praktykowana na zajęciach jogi uważność na siebie, na ciało, na emocje i oddech daje supermoc na czas porodu.

Joga drogą do macierzyństwa w równowadze

Ciąża i poród są stanami przejściowymi. Są drogą ku macierzyństwu. Są przystankami w niezwykłej wędrówce w rodzicielstwo. Bycie matką jest już na zawsze. Jest niesamowitym procesem ciągłej zmiany, ewolucji i rewolucji w jednym. Nie da się patrzeć na czas ciąży i na sam poród w oderwaniu od tego, co dzieje się potem. 

Czy joga może wspierać kobietę także w byciu matką? Bardzo!

Joga jest drogą, jest zjednoczeniem. Może stać się oazą, kiedy macierzyńskie wyzwania prowadzą do pustynnienia naszego wewnętrznego krajobrazu. Dzięki ucieleśnianiu emocji, które przecież tak mocno wychodzą na światło dzienne w konfrontacji z deficytem snu i ciągłą odpowiedzialnością za maleńkiego człowieka, możemy stale je przytulać i dostrzegać. Oddech będzie jak łyk zimnej wody po wędrówce w upalny dzień. Będzie odżywiał nasze wnętrze, przytulał od środka i dawał czułość, której przecież matki mają ciągłe deficyty. Joga pozwoli ci na odpoczynek w drodze, na zatrzymanie się w biegu i na kontakt ze sobą. 

Mata, gdziekolwiek jesteś, mając nawet pięć minut – będzie twoją przestrzenią poszukiwania uważności. Joga może stać się twoją równowagą, może obdarować cię chwilą, w której odnajdujesz balans i trwasz przy sobie. 

Joga w ciąży, podczas porodu i w macierzyństwie daje ci czas na znalezienie w sobie źródła życia, swojego oddechu, siebie samej. Moment pełnego odczuwania wszystkich aspektów bycia. W całości, w równowadze. Joga może być drogą, która otworzy cię na źródło poznania, życia, na poszukiwania i odnajdywanie szczęścia. To jest źródło życiowej siły i spokoju, którym matka zasila swoją rodzinę, dzięki której staje się i jest równoważna. Jedyne, co trzeba zrobić, to rozwinąć matę, wziąć oddech i zacząć. 

„Ty jesteś Życiem, które przenika twoje ciało, twój umysł, twoją duszę. Kiedy to odkryjesz – nie dzięki logice czy intelektowi, ale dzięki temu, że czujesz Życie w sobie – przekonasz się, że jesteś tą samą siłą, która otwiera i zamyka kwiaty i pozwala kolibrom latać między nimi. Jesteś tą siłą, która szumi w wietrze i która oddycha poprzez twoje ciało. Siła ta porusza żywą istotę, jaką jest Wszechświat. I to właśnie jesteś Ty. Ty jesteś życiem” – Don Miguel Ruiz

Autor Agata Rokosz

Jestem doulą, a to znaczy, że zawodowo robię porodową magię.

Lubię mówić o sobie Przewodniczką na drodze do macierzyństwa Pełnego Miłości. Otaczam kobiety wsparciem, bliskością. Pomagam im odnaleźć wewnętrzny spokój, siłę i moc.
Jestem też promotorką karmienia piersią i doradczynią noszenia dzieci w chustach, a także nauczycielką jogi.

Nie mam magicznej różdżki ani kociołka do warzenia magicznych mikstur, nie mam też szklanej kuli (za to mam dwa koty!). Moja magia to wiedza oparta na badaniach naukowych, to joga, która służy ciału i duchowi, to medytacja pozwalająca otworzyć głowę i wyciszyć umysł. Doprawiam to wszystko konkretną garścią empatii, miłości i zaangażowania.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.